Niekorzystne przepisy

Przy okazji reformy oświaty Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło wiele nowych przepisów. Środowisko oświatowe najbardziej bulwersują zmiany dotyczące oceny pracy i awansu zawodowego. Jak nauczyciele oceniają te zmiany?

Wojciech Książek, Region Gdański: Sprawy tak znaczących zmian w ustawie Karta Nauczyciela, co wyraziłem także w artykule pod tytułem „Uwagi do obecnych zmian w edukacji i wywiadu z minister Anną Zalewską”, który znajduje się na stronie: www.wojciechksiazek.wordpress.com, należą do najpoważniejszych błędów i takich nieuczciwości ze strony obecnych władz MEN. Zamiast skoncentrować się na jak najlepszym wdrożeniu nowego ustroju szkolnego – a to także: programy, podręczniki, rekrutacje, zwolnienia ludzi, dodatkowe środki finansowe – zafundowano nauczycielom wydłużenie awansu z dziesięciu do piętnastu lat i zmieniony system oceniania ich pracy. A wydłużony awans to problem płac. Jest jakimś cywilizacyjnym wyzwaniem sytuacja, gdy nauczyciel po studiach przez dwa lata stażu (był rok), otrzymuje pensję zasadniczą w wysokości 2.417 złotych brutto. Potem, przez następnych sześć lat, czyli w czasie gdy zakłada się rodzinę, rodzą się dzieci, stara się o mieszkanie, płaca jest niewiele większa, bo pensja zasadnicza wynosi 2.487 złotych. Ta sytuacja rodzi pytanie, kto będzie wybierał pracę w oświacie; szczególnie w sytuacji większej możliwości wyboru zatrudnienia przez absolwentów uczelni. Warto pamiętać, jak dbano w II Rzeczypospolitej o to, by w oświacie pracowali ludzie najlepiej przygotowani, z powołaniem pedagogicznym, charyzmą. Drugie nauczycielskie wyzwanie to wprowadzenie od tego roku szkolnego obowiązkowych ocen nauczycieli co trzy lata. Ten nowy system oceniania, ileś tam kryteriów, wskaźników, punkty za poszczególne z nich, dodatkowo nagradzanie tylko osób z oceną wyróżniającą, wydaje się być mocno konfliktogenny. Nauczyciel jest podmiotem, nie arytmetyczną sumą liczb. Codziennie przechodzi, i to przez kilka odsłon lekcyjnych, jakże odpowiedzialny egzamin przed uczniem, w kontaktach z rodzicami. Szkoda, że zapomniano o myśli świętego Augustyna, iż nie trzeba mnożyć bytów ponad niezbędne potrzeby. Wielka szkoda i strata dla atmosfery pracy w szkołach. Trudno się dziwić narastającej goryczy ludzi oświaty, także tych, którzy starali się widzieć również dobre, bo takie są, rozwiązania władz MEN.

 

Agnieszka Szwejkowska-Kulpa, Region Gdański (Gdynia): Nauczyciele mają wiele obaw co do oceny ich pracy, przecież i tak jej podlegali, ubiegając się o kolejne stopnie awansu zawodowego. Obecnie proponowane kryteria nie są jasne i do końca dopracowane. Początkowo zakładano, że każda ze szkół będzie dobierać kryteria w sposób indywidualny. Teraz już wiemy, że powstało wiele prywatnych firm, które przygotowały gotową ocenę a dyrektorzy szkół chętnie z niej korzystają. Zarówno my, nauczyciele, jak i dyrektorzy placówek oświatowych nie chcielibyśmy tworzyć złej atmosfery pracy. Gdzie często dochodzić będzie do porównań, niezdrowej rywalizacji. Jako związkowcy boimy się, że obecny sposób oceniania pracy będzie budził wiele niepokoju, nieporozumień, a dyrektorzy będą wykorzystywali ocenianie do realizacji swoich zamierzeń. Dlatego Komisja Międzyzakładowa w Gdyni nie podejmuje się opiniowania tych ocen. My, nauczyciele, uważamy, że naszą rolą jest edukacja, podnoszenie poziomu nauczania, doskonalenie metod pracy z uczniem. Powinniśmy wszyscy podjąć działania zmierzające poprawieniu wizerunku pracy nauczyciela nie tylko na poziomie szkoły, województwa, ale także na poziomie kraju. Często zapominamy, że nauczyciele to ludzie dobrze wykształceni, którzy niejedno-krotnie skończyli kilka kierunków studiów. To jest grupa zawodowa, która ciągle się szkoli poprzez szereg kursów doskonalących, warsztatów. Podejmująca różne inicjatywy edukacyjne w formie projektów, programów, innowacji pedagogicznych. Dlatego, formułując nowe przepisy, do ich opracowywania warto włączyć tę grupę praktyków. Osobiście uważam, że konieczne jest docenienie naszego przygotowania do zawodu, również w postaci odpowiednich zarobków. Jeżeli sytuacja się nie zmieni i zamiast wsparcia nauczyciele będą tylko kontrolowani, to młodzi absolwenci szkół wyższych nie będą chcieli podejmować pracy w szkole. Wydłużenie okresu awansowania i niska stawka też wpłyną na unikanie tego zawodu. Może warto zadać sobie pytanie już dziś „Czy za kilka lat nie zabraknie nam do pracy w szkole nauczycieli?”

Bożena Pierzgalska, Region Zielonogórski: Czują się oszukani i poniżeni. Miało być mniej papierologii, a jest obowiązkowa ocena co trzy lata. To zwykły zabieg propagandowy, bo przecież od zawsze był przepis, że nauczyciela można oceniać co roku. Efektem będzie praca pod kryteria, często wydumane, żeby nie powiedzieć dosadniej, gromadzenie dowodów na wszystko, oglądanie się za siebie, czy aby podobamy się przełożonym, uczniom i rodzicom. Na prawdziwą pracę z uczniem, w tych mitycznych czterdziestu godzinach, czasu pozostanie tyle co nic. Ale kogo to obchodzi, kiedy i czyim kosztem nauczyciel te kryteria wypełni. Nie bądźmy drobiazgowi, w końcu to misja. Podwyżki w narracji pani minister Zalewskiej urastają do rozmiarów wymykających się dotychczasowej wiedzy matematycznej. A fakty są bezwzględne. Potrzeba nie tylko wzrostu procentowego, ale również zmiany systemu wynagradzania. Wydłużenie awansu zawodowego to czysta oszczędność. Każdy nauczyciel, który nie osiągnął jeszcze dyplomowania, może precyzyjnie wyliczyć swoje straty. Jedną ręką dają, drugą odbierają. Zasłuchana w samą siebie pani minister, ewidentnie straciła kontakt z rzeczywistością. Bo trzeba nie mieć wyobraźni, żeby w odwecie, specjalnie używam tego określenia, za pracę przy wdrażaniu reformy, uhonorować wykonawców utrudnieniem im życia. Trzeba również kompletnie nie mieć politycznego wyczucia, by wobec środowiska, w większości niechętnego dziś rządzącym, przyjąć tak konfrontacyjną postawę. Marszałek Piłsudski bardzo trafnie, choć dosadnie, określał właściwe zajęcie dla tak wytrawnych polityków. Szkoda, że premier nie wsłuchuje się w jego mądre uwagi. .

oprac. Barbara Ellwart

W numerze 15/2018

Efektywny dialog?
W trakcie naszej akcji protestacyjnej 15 września w Warszawie Biuro Prasowe MEN było bardzo aktywne. Olga Zielińska
więcej na str. 2

Czerwona kartka dla minister edukacji. Manifestacja w Warszawie Pod hasłem „Czerwona kartka dla pani minister” około pięciu tysięcy związkowców protestowało 15 września przed gmachem Ministerstwa Edukacji Narodowej. Delegacja przedstawicieli Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” wręczyła minister Annie Zalewskiej petycję z postulatami oświatowej „Solidarności”. Protestujący mieli na transparentach i wykrzykiwali takie między innymi hasła: „Dość pozorowanego dialogu”, „Niskie płace dla nauczycieli to wstyd dla polityków”, „Godna płaca za ciężką pracę”, „Nauczyciel to nie wolontariusz”. Na znak protestu wobec polityki Ministerstwa Edukacji Narodowej wznosili czerwone kartki. Olga Zielińska
więcej na str. 2

Dość pozorowanego dialogu
Fotoreportaż Olga Zielińska
więcej na str. 3

Podnieść rangę zawodu nauczyciela
Treść petycji przekazanej minister edukacji przez KSOiW NSZZ „Solidarność”
str. 6

Pokazaliśmy, o co walczymy Protest „Solidarności” pracowników oświaty oceniają członkowie Prezydium KSOiW

Ryszard Proksa, przewodniczący KSOiW Cieszę się, że nasi członkowie nie zawiedli i aktywnie uczestniczyli w akcji protestacyjnej przed Ministerstwem Edukacji Narodowej. Dzięki pikiecie przed MEN mogliśmy publicznie przedstawić nasze postulaty. Był to prawdziwie solidarnościowy protest. Wsparli go także członkowie „Solidarności” z innych branż i regionów. Związkowcy przyjechali z całej Polski. Odbiór naszej manifestacji był pozytywny, ale nie możemy spocząć na laurach. To jest dopiero początek akcji protestacyjnej „Solidarności” pracowników oświaty. Oczekuję w tej chwili jasnego sygnału od naszych członków, jak bardzo są zdeterminowani, by walczyć o realizację postulatów o godne płace i lepsze warunki pracy. Ta walka jest koniecznością, ponieważ nie dostaniemy nic za darmo. więcej na str. 7

Ocena pracy nauczycieli od 1 września 2018
Ocena pracy nauczyciela będzie dokonywana obligatoryjnie (art. 6a ust. 1, 1a KN): • co 3 lata, wg komunikatu zamieszczonego 15 września na stronie MEN „obligatoryjna oceny pracy nauczyciela będzie dokonywana co 5 lat” – to nie zostało jednak jeszcze ujęte w Karcie Nauczyciela ani żadnym rozporządzeniu, pracy w szkole od dnia uzyskania stopnia nauczyciela kontraktowego, nauczyciela mianowanego i nauczyciela dyplomowanego. Jeżeli termin dokonania oceny upływa w okresie odbywania przez nauczyciela kontraktowego lub mianowanego stażu na kolejny stopień awansu zawodowego, oceny pracy dokonuje się po zakończeniu tego stażu; • po zakończeniu stażu na stopień nauczyciela kontraktowego, nauczyciela mianowanego i nauczyciela dyplomowanego oraz po zakończeniu dodatkowego stażu. więcej na str. 13

Niekorzystne przepisy
Przy okazji reformy oświaty Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło wiele nowych przepisów. Środowisko oświatowe najbardziej bulwersują zmiany dotyczące oceny pracy i awansu zawodowego. Jak nauczyciele oceniają te zmiany? – wypowiedzi związkowców
więcej na str. 14

Bez złudzeń

Zwykle opadem rąk reaguję, gdy kolejny raz dostaje mi się od bojowych związkowców za nieskuteczną politykę medialną, która jest główną przyczyną braku sukcesów w relacjach z rządzącymi.
Bożena Pierzgalska
Więcej na str. 15

Mizaru, Kikazaru, Iwazaru

To imiona trzech małp z japońskiego przysłowia. W tłumaczeniu ich imiona znaczą: „nie widzę nic złego”, „nie słyszę nic złego”, „nie mówię nic złego”. Tak właśnie postąpiły media publiczne: TVP1, TVP2, TVP Info i stacje radiowe wobec naszej akcji protestacyjnej przed MEN.
Olga Zielińska
więcej na str. 15

Młodzież w Roku Niepodległej

Centrum Edukacji Młodzieży im. ks. Jerzego Popiełuszki w Górsku zorganizowało kolejną edycję Woje-wódzkiego Interdyscyplinarnego Konkursu Wiedzy o Wielkich Polakach. Szósta edycja (w roku szkolnym 2017/2018) poświęcona była św. Faustynie Kowalskiej.
Małgorzata Kowalczyk-Przybytek więcej na str. 17

Mali Artyści
Świetlica w naszej szkole to wyjątkowe miejsce, które sprzyja wszech-stronnemu rozwojowi uczniów, zachęca do różnych aktywności. To także miejsce, w którym dzieci mogą rozwijać swoje zainteresowania, pasje i talenty. Tutaj kształtują swoją wrażliwość emocjonalną, estetyczną i wyzwalają twórczą ekspresję.
Izabela Posłuszny, Beata Rzysko-Wójcik
więcej na str. 19